Volume 3

Lista utworów Vol 3

Dojrzewanie i ekspansja

King Oliver, Jerry Roll Morton, Sidney Bechet



 Mandy Lee Blues (Bloom-Melrose)
King Oliver Creole Jazz Band

 Joe Oliver, Luis Armstrong - kornety, Johnny Dods - klarnet, H. Dutrey - puzon, B. Johnson - bass, Lil Hardin - piano, B. Johnson - bj,  Baby Dodds - bębny.
31-3-1923, Richmond, Ind., Gennett Records

 

2:10



 Chimes Blues (Oliver)
King Oliver Creole Jazz Band

Joe Oliver, Luis Armstrong - kornety, Johnny Dods - klarnet, H. Dutrey - puzon, B. Johnson - bass, Lil Hardin - piano, B. Johnson - bj,  Baby Dodds - bębny.
6-4-1923, Richmond, Ind., Gennett Records

 

2:50



 I'm Goin' to Wear You Off My Mind (Smith-Johnson)
King Oliver Creole Jazz Band

Joe Oliver, Luis Armstrong - kornety, Johnny Dods - klarnet, H. Dutrey - puzon, B. Johnson - bass, Lil Hardin - piano, B. Johnson - bj,  Baby Dodds - bebny.
6-4-1923, Richmond, Ind., Gennett Records

 

2:50



 Dippermouth Blues (Oliver)
King Oliver Creole Jazz Band

Joe Oliver, Luis Armstrong - kornety, Johnny Dods - klarnet, H. Dutrey - puzon, B. Johnson - bass, Lil Hardin - piano, B. Johnson - bj,  Baby Dodds - bębny.

23-6-1923, Chicago, OKeh CBS Columbia

 

2:20



 Alligator Hop (Oliver)
King Oliver Creole Jazz Band

Joe Oliver, Luis Armstrong - kornety, Johnny Dods - klarnet, H. Dutrey - puzon, B. Johnson - bass, Lil Hardin - piano, B Johnson - bj,  Baby Dodds - bębny, Stomp Evans - saksofon altowy.
Richmond, 15-10-1923, OKeh

 

2:25



 Tears (Armstrong-Hardin)
King Oliver Creole Jazz Band

Joe Oliver, Luis Armstrong - kornety, Johnny Dods - klarnet, H. Dutrey - puzon, B. Johnson - bass, Lil Hardin - piano,  Baby Dodds - bębny, Charlie Jackson - bass.
Richmond, 15-10-1923, OKeh

 

3:05



 Froggie Moore (Morton)
King Oliver Creole Jazz Band

Joe Oliver, Luis Armstrong - kornety, Johnny Dods - klarnet, H. Dutrey - puzon, B. Johnson - bass, Lil Hardin - piano, B. Johnson - bj,  Baby Dodds - bebny.
6-4-1923, Gennett Records

 

3:00



 King Porter Stomp (Morton)
Jelly Roll Morton, Morton - piano solo
17-7-1923, Richmond, Ind., Gennett Records
 

2:40



 Shreveport Stomp (Morton)
Jelly Roll Morton, Morton - piano solo
9-6-1924, Richmond, Ind., Gennett Records
 

3:00



 Black Bottom Stomp
Jelly Roll Morton's Red Hot Peppers

G. Michello - kornet, Omer Simeon - klarnet, Kid Ory - tuba, J.R.Morton - piano,  John Lindsay - bass, Johny St. Cyr - bj, Andrew Hilaire - bębny
15-9-1926, Chicago, Victor Records/RCA , LPM 1649

 

3:10



 Grand Pa's Spells (Morton)
Jelly Roll Morton's Red Hot Peppers

G. Michello - kornet, Omer Simeon - klarnet, Kid Ory - tuba, J.R.Morton - piano,  John Lindsay - bass, Johny St. Cyr - bj, Andrew Hilaire - bębny
Chicago, 16-12-1926, RCA Victor LPM 1649

 

3:25



 Dead Man Blues (Morton)
Jelly Roll Morton's Red Hot Peppers

G. Michello - kornet, Omer Simeon - klarnet, Kid Ory - tuba, J.R.Morton - piano,  John Lindsay - bass, Johny St. Cyr - bj, Andrew Hilaire - bębny, Barney Bigard I Darnell Howard - klarnety
21-9-1926, Chicago, RCA Victor LPM 1649

 

3:23



 Beale Street Blues (Handy)
Jelly Roll Morton's Red Hot Peppers

G. Michello - kornet, Omer Simeon - klarnet, Kid Ory - tuba, J.R.Morton - piano,  John Lindsay - bass, Johny St. Cyr - bj, Andrew Hilaire - bębny.
10-6-1927, Chicago, RCA Victor LPM 1649

 

3:15



 Doctor Jazz (Oliver)
Jelly Roll Morton's Red Hot Peppers

G. Michello - kornet, Omer Simeon - klarnet, Kid Ory - tuba, J.R.Morton - piano,  John Lindsay - bass, Johny St. Cyr - bj, Andrew Hilaire - bębny
16-12-1926, Chicago, RCA Victor LPM 1649

 

3:25



 Pep (Morton)
Jelly Roll Morton - piano solo
1929, Camden, N.J., RCA Victor NL 37359
 

3:10



 Mr. Jelly Lord (Morton)
Jelly Roll Morton Trio,J.R.Morton - piano,  Johnny Dodds - cl, Baby Dodds - bębny
10-6-1927, Chicago, RCA Victor
 

2:50



 I Thought I Heard Buddy Bolden
Jelly Roll Morton New Orleans Jazzmen, J.R.Morton - piano, voc.,  Sid deParis - tp, S. Bechet - ss, Claude Jones - tb, Albert Nicholas - cl, H.appy Cauldwell - ts, Lawrence Lucie - g, Wellman Braud - b, Zutty Sigleton - d
14-9-1939, New York, RCA Victor
 

3:10



 Sweetie Dear (Jordan)
New Orleans Feetwarmers, S. Bechet - cl, ss, Tommy Ladnier - tp, T. Nixon - tb, Henry Duncan - p, Wilson Myers - b, M. Morland - d
15-9-1932, New York, RCA Victor
 

2:50



 Nobody Knows the Way I Feel
S. Bechet - cl, ss, S. deParis - tp, Sandy Williams - tb, Cliff Jackson - p, Bern Addison - g, Wellman Braud - b, Big Sid Catlett - d
1940, New York, RCA Victor
 

3:30



 Blues in Thirds (Hines)
S. Bechet - cl, Earl Hines - p, B. Dodds - d
6-9-1940, New York, RCA Victor/ lic. Amiga
 

3:00



 Blue Horizon (Bechet)
S. Bechet - cl, S. deParis - tp, Vic Dickerson - tb, Art Hodes - p, Pops Foster - b, Man Johnson - d
20-12-1944, New York, Blue Note BSP 81201
 

3:3


  
 Rozprzestrzenianie się jazzu, zaczęte od sukcesów Kepparda, Toma Browna I ODJB w Chicago i N. Jorku, nabierało rozpędu równolegle z doskonaleniem się samej muzyki. Kolejną postacią jaka zafascynowała Chicago stał się JOE "KING" OLIVER (1885 -1938). Grę na kornecie zaczął w 15 roku życia, doskonaląc ją wolno na paradach, pogrzebach, tańcach i piknikach. Decydującym sukcesem stał się jego "pojedynek" z Freddie Keppardem w 1911 r., po którym ogłoszono go "królem". Grał kolejno z zespołami Armana Pirona i Kida Ory, a w 1918 r. wyjeżdża do Chicago.  Jest już mistrzem. Stosuje cały arsenał tłumików zmieniających barwę brzmienia kornetu (także wiadra, butelki i przetykacze zlewów). W Chicago dzieli czas pomiędzy dwa zespoły i dwa lokale, Royal Gardens i Dreamland, a dwa lata później staje się leaderem zespołu w Dreamland, grając też w kontrolowanym przez gangsterów Pekin Cabaret. Przełomowym momentem jego kariery było sprowadzenie 22-letniego Louisa Armstronga z N. Orleanu.  King Oliver's Creole Jazz Band staje się najlepszym jazzowym zespołem w Stanach i zachętą dla młodych chicagowskich adeptów jazzu. W 1923 r., Creole Jazz Band w składzie: Oliver i Armstrong -kornety, Johnny Dodds - klarnet, Honore Dutrey - puzon (jedyny Kreol w zespole), Lil Hardin - fortepian, Billi Johnson • banjo/bas i Baby Dodds - bębny, nagrywa historyczne płyty, choć w prymitywnych technicznie warunkach. Rok później, skutkiem nieporozumień, ten świetny zespół rozleciał się. Oliver montuje kolejno dwa zespoły i nagrywa szereg udanych płyt, ale prześladuje go pech. Jedzie do Nowego Jorku, odrzuca niebacznie propozycję Cotton Clubu i jeździ po prowincji z ustawicznie zmieniającym się zespołem. Zaczyna mu poważnie szwankować zdrowie i muzycy kolejno go opuszczają. Umiera 8 kwietnia 1938 r.
 Rówieśnik Olivera, FERDINAND "JELLY ROLL" MORTON (1885 - 1941), postać barwna i kontrowersyjna, to jeden z tych kilku Kreoli, którzy dość wcześnie przeszli na stronę jazzu. Zaczynał od gitary, którą porzucił dla fortepianu. Przez parę lat grał ragtimy i stomps w domach publicznych w Storyville. Często opuszczał Nowy Orlean, by odwiedzać miasta portowe Zatoki Meksykañskiej, a także Memphis, St.Louis, Chicago, Los Angeles i Nowy Jork. Budził wszędzie zarówno uznanie jak i niechęć, gdyż wszędzie rekomendował siebie jako wynalazcę jazzu, pouczając innych pianistów i zachwalając siebie. Równolegle z muzyką próbował różnych profesji: bilardzisty, krawca, stręczyciela, aktora komediowego, sprzedawcy fałszywych lekarstw, pośrednika i biznessmena. Był super-snobem i respektował voodoo. Jednak jego talent był niewątpliwy i dał o sobie znać w latach dwudziestych. Już w 1923 r., nagrałsolo swe kompozycje fortepianowe, a także duety z Oliverem i szereg pozycji z małymi zespołami. Najwspanialszą okazała się seria septetu Red Hot Peppers nagrana dla chicagowskiego oddziału wytwórni Victor. Grali wówczas: George Mitchell-co, Omer Simeon-cl, John Lindsay-b, Kid Ory-tb, Johnny StCyr-bjo, Andrew Hilaire-d, i sam Morton na fortepianie. Ukazał on tu własną koncepcję aranżacji, w której brzmienie zespołowe pogodził z improwizacjami. Ta właśnie seria nagrań z 1926 roku dała mu miejsce w historii jazzu. Wielka Depresja lat 1929-34, która zepchnęła Olivera w nędzę, także Mortonowi przerwała karierę na dobre dziesięć lat. Powrócił na krótko do muzycznego istnienia w 1939 r. na fali odrodzenia nowoorleańskiego jazzu, by dokonać ostatnich nagrań swojego 52-letniego życia.   
 Jednym z trzech wybitnych klarnecistów Nowego Orleanu, a zarazem pierwszym saksofonistą sopranowym był SIDNEY BECHET (1897 - 1959). Do Chicago, które w latach dwudziestych stało się następnym głównym ośrodkiem jazzu, przyjechał z końcem 1917 r. Gra tu z Keppardem i pianistą Tony Jacksonem, a w 1919 płynie wraz z Southern Syncopated Orchestra do Europy, do której parokrotnie później wyjeżdża, by ostatecznie osiąść na stałe we Francji. Saksofon sopranowy stał się jego głównym instrumentem, choć nie zaniedbuje klarnetu. W 1932 formuje wraz z trębaczem Tommym Ladnierem New Orleans Feetwarmes, z którymi nagrywa szereg ważnych płyt. Depresja zmusza go do szukania jakiegoś niemuzycznego zajęcia, ale do muzyki powraca już w 1938 r. odnosząc sukcesy nagraniami "Summertime" i "Blues of Bechet". Tę drugą płytę nagrał sam techniką multirecordingu, grając kolejno na sześciu instrumentach: klarnecie, sopranie, tenorze, fortepianie, basie i bębnach. Niedługo potem, w 1944 r. dla wytwórni Blue Note nagrywa swą niezwykłą kompozycję na klarnet "Blue Horizon" - jeden z najlepszych dokumentów jego niezwykłego talentu i jego równie niezwykłego wyczucia bluesa


The spread of jazz, which began with the Chicago and New York success of Freddie Keppard, Tom Brown, and the Orginal Dixieland Jazz Band, gained momentum along with the development of the music itself. JOE OLIVER became the next personality that fascinated Chicago. His development as a cornet player was rather slow, but his musical mastery and reputation in New Orleans gradually grew, crowned by his victory in the "carving" contest with Freddie Keppard in 1911. Kid Ory proclaimed him „The King" and hired him to replace the previous cornet player. They worked together until 1918, when Oliver left for Chicago.By that time he had developed his own plaintive style, using the whole array of mutes (also rubber plungers, cups, bottles, and even buckets). In Chicago he doubled between Royal Gardens and Dreamland Cafe, playing with two different groups. By January 1921 he was leading his own band at the Dreamland, and from one to six in the morning he had to play at a gangster hangout called Pekin Cabaret. In 1922 Oliver invited young Louis Armstrong to play second cornet in the band, instantly becoming the sensation and encouragement for young jazz followers in Chicago. The band now consisted of Oliver and Armstrong (cornets), Johnny Dodds (elarinet), Honore Dutrey (trombone, the only Creole in the group), Lil Hardin (piano), Bill Johnson (banjo, bass), and Baby Dodds (drums). On March 31, 1923, the King Oliver's Creole Jazz Band began the historically valuable recording sessions, mainly for Gennett in Richmond, Indiana, and later for Paramount and OKEH. It is unfortunate that this band did not last long enough to be recorded in better technical conditions. Due to some serious misunderstanding, Oliver's sidemen left him in 1924. Although Oliver managed to form two morê successive bands, his bad luck continued to plague him. He wont to New York, where he was offered the chance to play at the famous Cotton Club, but rejected the offer, demanding more money.     The Depression years forced him to travel through small towns where he was little known and appreciated. His health grew worse and musicians began deserting him, one after another. Poor and abandoned, he died in Savannah on April 9, 1938. 
FERDINAND "JELLY ROLL" MORTON (1885-1941), a controversial and colorfu personage, was one of the few Creols whc broke the prejudice against the blues and joined in the beginnings of jazz. He played guitar in his boyhood, but abandoned it in favor of the piano. For some years, he earned his living playing ragtimes and stomps in Storyville, but before he was twenty he started to visit the Gulf Coast towns. Soon after, Jelly Roli left New Orleans for good, going to Memphis, St. Louis, Chicago, California, and New York. He was admired and disliked as well, for he claimed to be the creator of jazz and stomp, had a "show-offy" manner, and liked to admonish musicians, especially pianists, for not playing properly. He had many remarkable temporary professions: tailor, pimp, pool shark, broker, false medicine peddlar, vaudeville comedian, and businessman. Jelly Roll was superstitious (especially in Voodoo), conceited, arrogant, and suspicious, but enormously and genuinely talented. In 1923 he recorded his piano compositions, some duos with Joe Oliver, and some sessions with small bands including New Orleans Rhythm Kings. Still, he reached the peak of his power in 1926, when he gathered his Red Hot Peppers to record his fine arrangements. Here, he gave not only the best examples of the mature New Orleans style, but also solved the problem of reconciling ensemble playing and improvised solos. He proved to be an ingenious arranger and leader, and these very recordings secured his place in the history of jazz. The Depression that pushed Oliver into poverty also interrputed the career of Jelly Roll for almost ten years. He came back in 1939, thanks to revived public interest in New Orleans jazz, and made his final recordings before he died in 1941.    
One of the three distinguished clarinetits of New Orleans, in fact the best of them was SIDNEY BECHET (1897-1959). He was also first to play soprano saxophone. Bechet came to Chicago, the main center of jazz, at the close of 1917. He joined F. Keppard for a couple of months, then played with the pianist Tony Jackson. Two years later, he joined the Southern Syncopated Orchestra, directed by Will Marion Cook. They went to Europe, mainly France, which later came to be his permanent home. The soprano was perfectly suited to his peculiar kind of expression and became his main instrument, although he did not neglect the elarinet. In 1932, along with the trumpet player, Tommy Ladnier, he formed the New Orleans Feetwarme's, making several important recordings. Though the Depression also forced Bechet out of musie, he managed to return after about six years, scoring big successes with the "Summertime" and "Blues and Bechet" recordings. On the latter, he played six instruments, recorded with the help of the multitrack technique. Not long after, in 1944, Blue Note recorded his unusual composition "Blue Horizon", illustrating his slow-blues style and musical talent.
https://sites.google.com/site/historiajazzu/history-of-jazz-28-cds
Comments