Volume 7

Lista utworów Vol 7

Dwie szkoły fortepianowe: Stride & Boogie. Earl Hines.



 What Is this Thing Called Love (C. Porter)
James P. Johnson - piano solo
12-1928, Brunswick 4762 N.Y.
 

3:02



 Mule Walk (J.P. Johnson) 
James P. Johnson - piano solo
1938, Carnegie Hall, lic.Amiga 8 50 060
 

2:16



 Carolina Shout (J.P. Johnson)
James P. Johnson - piano solo
1938, Carnegie Hall, lic. Amiga 8 50 060
 

2:10



 Ain't Misbehavin' (Waller)
Thomas "Fats" Waller - piano solo
08-1929, Camden N.J., RCA Victor LPV-547
 

3:00



 I Ain't Got Nobody (S. Williams)
Thomas "Fats" Waller - piano solo
07-1937, New York, Fr.RCA 730-570
 

2:56



 Minor Drag (Waller)
Thomas "Fats" Waller - piano solo
03-1929, New York,RCA Victor 38050
 

2:40



 Honeysuckle Rose (Waller)
T. "Fats" Waller and His Rhythm
Waller - p,voc, Bugs Hamilton - tp, Gene Cedric - ts, J.Smith - g,
08-1939, New York, APS Records
 

3:10



 Out of Nowhere (Green)
Joe Turner Trio
Turner - p, Slam Stewart - b, Jo Jones - b
Black and Blue, Paris 33031 U

With kind permission of Disque Black and Blue

 

3:50




 Carolina Shout (J.P. Johnson)
Joe Turner - piano solo
1971, Black and Blue, Paris 33031 U

With kind permission of Disque Black and Blue

 

2:20




 Chicago Stomp Boogie (Blythe)
Jimmy Blythe - piano solo
04-1924, Chicago, Paramount 12207
 

2:56



 Jump Steady (C. Smith)
Clarence "Pine Top" Smith - piano solo
01-1929, Chicago, Vocalion 1298
 

3:00



 Yancey Stomp (Yancey)
Jimmy Yancey - piano solo
10-1939, Chicago, RCA-730.561
 

2:45



 The Mellow Blues (Yancey)
Jimmy Yancey - piano solo
10-1939, Chicago, RCA Victor26591
 

2:39



 Honky Tonk Train (M. Lewis)
Meade "Lux" Lewis - piano solo
11-1935, Chicago, Parlophone R-2187
 

2:50



 Shout For Joy (Ammons)
Albert Ammons - piano solo
10-1939, Chicago, Storyville SPL 184
 

1:25



 Barrelhouse Boogie (Ammons-Johnson)
Albert Ammons and Pete Johnson - piano solo
05-1941, New York, RCA-730.561
 

3:00



 Boogie Woogie Man (Ammons-Johnson)
Albert Ammons and Pete Johnson - piano solo
05-1941, New York, RCA-730.561
 

2:40




 Woman Blues Boogie (Chatman)
Memphis Slim - piano solo
Paris, 1959 Folkways Records FWX-M-53524

Provided courtesy of Smithsonian Folkways Recordings 2003.

Used by permission.

 

3:10



 Love Me Tonight (Crosby-Young)
Earl Hines - piano solo
07-1932, New York, Brunswick 6403
 

2:39



 As Long as I Live (H. Arlen)
Earl Hines - piano solo
 III 1974, New York, Storyville, MCDS 206

Licensed from Storyville Records, Danemark

 

5:45

  
 O fortepianie była mowa już przy pierwszym dysku, jako że ragtime objawił 
się światu głównie jako muzyka fortepianowa. Jednak zarówno pod względem rytmu jak i improwizacji ragtime byt ograniczony i nie można było zaliczyć go do jazzu. Mimo to, jeden z ośrodków ragtimu, Nowy Jork, stał się widowną interesującej ewolucji, której pierwsze stadium nazwano Harlem Piano, zaś kolejne, Stride Piano, było już pełnoprawnym stylem fortepianowego Jazzu, a jedyną pozostałością po ragtime była "krocząca" od basów do akordu praca lewej ręki (stride znaczy kroczyć). Nie wszyscy nowojorscy pianiści ragtimowi doszli do stride piano. 
    Większość pozostała w obrębie ragtimowej stylistyki (Eubie Blake,Jim Europe, Luckyth Roberts), natomiast stride najpełniej reprezentowali James P. Johnson (1894-1955) i Thomas "Fats" Waller (1904-1943). James Price Johnson, zwany "Grandfather of Hot Piano", a w swoim środowisku po prostu James , debiutował w 1912 r. Już wówczas w jego grze widoczne były upodobania jego muzykalnej matki, rodem z Wirginii, do muzyki i tańców angielskiego pochodzenia, takich jak square-dance, cotillion czy Wirginia reel. Jako pierwszy rozluźnił sztywne synkopy ragtimu i doszedł do niebywałej techniki w grze na fortepianie. Już w 1916 r. nagrywał na piano rolls, a te stały się przedmiotem podziwu i naśladowania przez młodszych pianistów, takich jak Ellington, Waller, Basie czy Turner. 
    Zwłaszcza słynne "Carolina Shout" było probierzem doskonałości dla wielu aspirujących do kariery. Na tym dysku mamy dwa wykonania tego utworu.
    Prawdziwym dzieckiem Harlemu był Thomas "Fats" Waller, przez jakiś czas podopieczny J.R.Johnsona i bohater słynnych "rent parties", czyli prywatnych spotkań, z których dochód szedł na opłacenie czynszu (zazwyczaj) gospodarza takiej party. Rent party była rodzajem jam session, na której dominowali pianiści, muzyczna arystokracja Harlemu. Fats (tłuścioch) był powszechne lubiany, nie tylko za zachwycającą grę i kompozycje, takie jak "Ain't Misbehavin'", "Honeysuckle Rose", "Squeeze Me" i wiele innych. Był beztroski, przemiły, nieodpowiedzialny i zawsze sympatycznie błaznujący. Brak wstrzemięźliwości w jedzeniu i piciu skróci mu niestety życie do zaledwie 39 lat. Pod wpływem J.RJohnsona i Wallera rozwijało się wielu pianistów i jednym z nich był Joe Turner (ur. 1907), którego nie należy mylić ze słynnym blues-shouterem z Kansas City. W latach '20. grał w wielu lokalach Nowego Jorku, a później koncertował i nagrywał sporo w Europie. 
    Druga szkoła pianistyczna, Boogie Woogie, wyrosła z odmiennej tradycji, z bluesa. Jej ośrodkiem stało się Chicago, choć jej stadium pierwotne, primitive blues piano, rozwinęło się na Południowym Zachodzie. Najlepsi jej przedstawiciele znaleźli oparcie w Chicago, gdzie dzialało szereg miejscowych wirtuozów boogie: Jimmy Yancley (1894-1950), Albert Ammons (1907-1949), Meade 'Lux" Lewis (1905-1964),a także Jimmy Blythe (1901-1931), który przybył do Chi
cago mając 15 lat. Nie wiadomo kto pierwszy użył nazwy boogie woogie. Czy Yancey w 1924 r, czy też Clarence "Pine Top" Smith (1904-1929) dwa lata później.
    Boogie woogie jest o wiele bardziej związane z bluesem niż stride z ragtimem. Jest w istocie 12-taktowym bluesem w bardziej energicznej wersji fortepianowej, w której prawa ręka szkicuje melodyczne fragmenty na podstawowych akordach, a lewa wędruje w górę i w dól klawiatury w basie, przeważnie ósemkami, akcentując zarówno puls, jak i zmiany funkcji harmonicznych. Boogie woogie stało się popularne dopiero pod koniec lat trzydziestych (było tańczone), zwłaszcza po słynnym koncercie w Carnegie Hall w 1939 r., na którym John Hammond przedstawił Ammonsa i Lewisa z Chicago oraz Pete Johnsona z Kansas City. Osobnym podrozdziałem jest Earl Hines (1905-1983). Chociaż jest dość bliski szkole stride piano, to jednak czerpie też z bluesa i w jego muzyce oba style w pewnym sensie się stapiają. Słuchaliśmy już jego gry (dysk nr 4) w nagraniach Hot Seven Luisa Armstronga. 
    Potężna lewa ręka decymami wspinająca się chromatyczne w górę; prawa improwizująca sznureczki pojedynczych dźwięków. Melodia często przeskakuje do basu... W sumie, jego styl jest dynamiczny, pełen inwencji i nasycony dźwiękami. Od roku 1928 prowadzi przez 10 lat orkiestrę w chicagowskim Grand Terrace i tam nadano mu przydomek "Fatha" Ojczulek. W jego kolejnym big bandzie na początku lat 40. zaczynało swą karierę kilka późniejszych gwiazd Bopu.




 
   The piano has been previously mentioned (disc 1), for ragtime made itself known to the world mainly as piano music. However, ragtime as a style of jazz piano was limited in two important respects: rhythm and improvisation. Rhythmically, it was rigid; and where later one might expect improvisation, mere ornamentation was employed. In spite of this, one of the ragtime centers, New York, became the scene of an interesting evolution of jazz piano, leading first to Harlem Piano and finally to STRIDE PIANO a ful fledged jazz, its only tie to ragtime being a "striding" left hand practice. To be sure, not al New York ragtime pianists evolved with the style. Indeed, the majority of them remained within the limits of ragtime tradition. The best representation of the stride piano style can be found in the recordings of JAMES P. JOHNSON (1894-1955) and THOMAS "FATS" WALLER (1904-1943). 
    They were not only the best but also the most influential. J. P. Johnson, affectionately called The Grandfather Of Hot Piano", made his debut in 1912. His early music mirrored the tastes of his musical mother, who came from Virginia and loved country and square dances, cotillions, and Virginia reels of British provenance. Johnson was the first to loosen the firm syncopated figures of ragtime. Gradually, he acquired a formidable piano technique, and his playing became fut and rich in texture. Very early in his career, around 1916, he began to record his music on piano-rolls. The rolls became like a measure of excellence, widely admired and imitated by young and aspiring pianists. Listen to two performances of this piece on the present disc. 
    A true child of Harlem and at one time a pupil of Johnson, Thomas "Fats" Water was the hero of that district's house rent parties, which were more like competitions of local piano players than they were jam sessions. Fats was a true "two-handed" pianist with a firm and powerful left hand and lots of musical imagination. He was admired and liked by all, not only for his playing, but for compositions like "Aint Misbehavin'", "Honeysuckle Rose", "Squeeze Me", and many others. He was carefree, charming, irresponsble and always exuberantly living. Unfortunately, he also ate and drank too much, becoming an alcoholic by his mid-twenties, often behaving like a child in his relationships. His lifestyle led to his premature death, soon after turning just 39 years old. Many pianists were influenced by James P Johnson and Fats Waller, and one of them was Joe TURNER (not to be confused with the famous blues shouter from Kansas City). Turner played many places in New York City in the late Twenties and did numerous concerts and recordings later in Europe. The second piano school, BOOGIE WOOGIE, stemmed from a separate and different tradition. Its center became Chicago, though it originated in Ihe Southwest as primmitive blues piano playing. The best of those black players found their Mecca in Chicago where some local boogie virtuosi resided: JIMMY YANCEY (1894-1950), Albert AMONS (1907-1949), and MEADE "LUX-LEWIS (1905-1964). JIMMY BLYTHE (1901-1931) also settled in Chicago when he was fifteen. It is not certain who was the first to name boogie woogie, whether it was Yancey in 1924, or "PINE TOP" SMITH (1904-1929) two years later. Boogie woogie is much more tied to the blues than stride is to ragtime. In truth, it is the 12-bar blues' piano version with the right hand sketching out melodic fragments, playing flork variations on fundamental chords, while the left hand walks up and down the keyboard, employing repeated eighth notes in the bass, based on chord changes. Boogie became popular (and was danced to) in the late 1930s, especially after John Hammond presented booge woogie players at Carnegie Hall in 1939. 
    One important figure, EARL HINES (1905-1983) remains. Although he is very close to stride piano, he is nevertheless a separate chapter of jazz piano for,  his unique style of playing, stride and blues piano merged to a considerable degree. We have already heard his playing (disc 4) in the recordings of Armstrong's Hot Seven; the powerful left hand chromatically climbing In tenths, his right hand creating the single lines, with the melody frequently jumping from the upper register into the bass. In sum, his style was powerful, inventive and charged. Starting in 1928, he led the orchestra in Chicago's Grand Terrace, where he acquired the nickname "Fatha". His second big band in the early forties, unfortunately unrecorded, was studded with several rising bop stars.

https://sites.google.com/site/historiajazzu/history-of-jazz-28-cds

Comments