Volume 2

Lista utworów Vol 2

Okres formatywny: Nowy Orlean



 Down by the Riverside (trad.)
George Lewis Ragtime Band (1945)
Vogue DP 34 B /Am. Decca DL 5483
 

2:41



 When the Saints Go Marchin' in (trad.)
Paul Barbarin New Orleans Band (1950)
Vogue LDEO 13; Col. C3L 32
 

3:30



 Oh Didn't He Ramble (trad.)
Jelly Roll Morton's New Orleans Jazzman (1939)
RCA NL 47359
 

3:02



 Bugle Boy March
Papa Celestin's Tuxedo Band (1925)
Okeh 8215 "Celestin's Original Tuxedo Jazz Orchestra"

Reissued - Columbia C3L-30 /LP/

 

3:34



 Tiger Rag (D. LaRocca)
Paul Barbarin's New Orleans Band (1950)
Vogue LDEO 15; Col. C3L 32
 

5:30



 Maple Leaf Rag (S. Joplin)
Jelly Roll Morton - piano solo (1923)
Gennett Records; Milestone MLP 2003
 

2:35



 King Porter Stomp (Morton)
Jelly Roll Morton - piano solo (1940)
RCA NL 47359
 

1:43



 Cake Walking Babies From Home
Red Onion Jazz Babies (1924)
Gennett Records 5627
 

3:23



 Broken Levee Blues (L. Johnson)
Lonnie Johnson - vocal, guitar (1926)
Blues Anthology (P. Oliver) - CBS-Supraphone
 

3:05



 Undertaker Blues (B. Moss)
Buddy Moss - vocal, guitar (1936)
Blues Anthology (P. Oliver),  CBS-Supraphone
 

3:05



 West Texas Woman (A. Moore)
Whistlin' Alex Moore - vocal, piano (1926)
Blues Anthology (P. Oliver),  CBS-Supraphone
 

2:57



 Whip It to a Jelly (Cl. Smith)
Clara Smith - vocal, Lem Fowler - piano accomp. (1926)
Blues Anthology (P. Oliver),  CBS-Supraphone
 

3:18



 West Indies Blues (Cl. Williams)
Piron's New Orleans Orchestra (1923)
Columbia 14007
 

3:34



 Burgundy Street Blues (G. Lewis)
George Lewis' Ragtime Band (1952)
Am. Decca DL 5483; Vogue DP 34 B
 

4:13




 Thriller Rag (trad.)
Bunk's Ragtime Band (1944)
American Music AM 98
 

2:54



 Stock Yard Strut (trad.)
Freddie Keppard's Jazz Cardinals (1926)
Paramount 12399
 

2:28



 Ory's Creole Trombone (Ed. Ory)/Society Blues (trad.)
Ory's Sunshine Orchestra (1922)
Nordskog 3009
 

3:31/3:02




 Weary Blues (trad.)
Kid Ory's Creole Jazz Band (1945)
Am. Good-Time Jazz L 11
 

2:39



 Livery Stable Blues
Original Dixieland Jazz Band (1917)
Victor RCA LPV 547
        3:23

 
   Na styku stuleci XIX i XX. popularną muzyką w USA, zwłaszcza na Południu i środkowym Zachodzie, były marsze, hymny z lat Revival Camp Meetings i ragtime. Coraz bardziej dostrzegalny stawał się też blues. Pokrewieństwo ragtimu z muzyką marszową sprawiało, że ta muzyka królowała w miastach takich jak St. Louis, Memphis, Nowy Orlean, Mobile czy Kansas City. Materia muzyczna tych gatunków była w zasadzie anglo-amerykańska, choć Czarni mieli swój duży udział w ragtimowej twórczości. Najbujniej kwitło muzyczne życie w Nowym Orleanie, który podzielony był na dwa odmienne terytoria i dwie całkowicie odmienne tradycje kulturowe. 
    Stare Miasto, zamieszkałe przez francusko-języcznych Kreoli, było twierdzą francuskiej muzyki i obyczajów (opera, orkiestra symfoniczna, tańce) ¦ pozostałość rządów Francji w latach 1718-1763. Natomiast na przedmieściach Uptown wegetowali anglo-języczni Czarni, jakich większość napłynęła tu po Wojnie Domowej, po zniesieniu niewolnictwa; byli baptystami, metodystami, a ich muzyką były brytyjskie hymny, ich własne spiritualsy, work-songi i bluesy. Kreole, uważający się za arystokrację miasta, pogardzali czarnymi proletariuszami i ich muzyką, a zwłaszcza bluesami. Miasto było więc muzycznie i kulturowo podzielone, ale przez to bardziej barwne. Obie społeczności, wraz z białymi Amerykanami wiązały muzykę nie tylko z okazjami świątecznymi czy karnawałem, lecz z życiem codziennym: piknikami, pogrzebami, okazjami rodzinnymi i ...reklamą.
    Z licznych czarnych orkiestr marszowych wyłaniały się małe zespoły, którym łatwiej było o okazyjny zarobek, zwłaszcza o "advertising" czyli reklamę i ogłaszanie. Ogłaszano na ulicach miasta. Muzycy sadowili się na wóz jednokonny, przejeżdżali ulicami grając i ogłaszając co im zlecono (imprezy, zebrania, wybory, towary). Stąd wziął się styl gry na puzonie zwany "tail gate" (tylna scenka), gdyż puzonista siadał przy opuszczonej tylnej ściance wozu, by mieć swobodę manewrowania suwakiem. Elementami tego stylu były glissanda, akcenty i efektowne pochody dźwięków, przydatne zwłaszcza w przypadku muzycznej "bitwy" z innym zespołem, co innego reklamującym.
    Za twórców jazzu uważać trzeba nie Kreoli (tylko nieliczni przeszli na stronę jazzu) lecz Czarnych z Uptown: Boldena, Olivera, braci Dodds, Armstronga i wielu innych. Kreole tolerowali jedynie ragtimy. Właśnie ragtimy fortepianowe rozbrzmiewały w dystrykcie zwanym "Storyville", który mylne uważa się za kolebkę jazzu. Pierwsze zespoły czarnych jazzmenów pojawiły się w tej dzielnicy uciech i domów publicznych, (zwanej też "dzielnicą czerwonych świateł) dopiero po roku 1910, na siedem lat przed likwidacją Storyville. Wśród pianistów rezydujących przez parę lat w słynnym Mahogany Hal byli Jelly Roll Morton i jego główny rywal Tony Jackson. W kawiarni Abadies grali sporadycznie Joe Oliver z pianistą R.M.Jonesem, a w Tuxedo Dance Hall w latach 1911-1913 zespół Oscara Papy Celestina. W Pete Lalas Cafe grał krótko, w 1911 r., Freddie Keppard, a w 1914 przez miesiąc zespól Kida Ory z Oliverem. W sumie jazzu w Storyville było niewiele, natomiast pełno było go w Uptown, dzielnicy Czarnych, którzy mieli swoje marszowe orkiestry grające amerykański repertuar hymnów z okresu Revival Camp Meeting, marszów z lat Wojny Domowej, takich jak "Vicksburg", "Salutation", 'Gettysburg", "Just before the Batlle", "When Johny Comes Marching Home", "Marching Through Georgia" czy "Down By the Riverside". Niektóre hymny brytyjsko-amerykańskie grano na pogrzebach: "Flee As a Bird", czy "Just a Closer Walk with Thee", a także bardziej rubaszne "Oh, Didn't He Ramble?". Grano też powszechnie lubiane marsze Sousy, które zdobyły też aprobatę Kreoli.
    W przyległej do Canal Street dzielnicy Czarnych, nazwanej Black Storyville roiło się od honky-tonks, czyli spelunek, a także hal tańca. Były to miejsca wymienane w biografiach Boldena, Bunka Johnsona, Olivera, Armstronga: Tin Type Hall, Funky Butt Hall, Segrettas Saloon, Henry Ponces Den, Matrangas, Pelican Dance Hall, Eagle Saloon, Red Onion Saloon... Tu śpiewano i grano bluesy, które dla formowania się jazzu były ważniejsze niż ragtimy.
Biali Amerykanie też uczestniczyli w muzycznym życiu miast Południa i środkowego Zachodu. W Nowym Orleanie życie to koncentrowało się wokół osoby Jacka Papy Lainea (1873-1966). To on założył "Reliance Brass Band" i "Papa Laines Ragtime Band. On też pośredniczył w "eksporcie" dwu białych zespołów: Toma Browna, z którym w Chicago związała się nazwa "jass", oraz zespołu Nicka La Rocca, który przyjąwszy nazwę "Origihal Dixieland Jazz Band" utrwalił nazwę Jazz i dokonał pierwszych w historii jazzowych nagrań na płyty.


  
 At the turn of the century the body of American, music, especially in the Midwest and South, consisted of popular marches, revival hymns and the developing ragtime. The blues were slowly emerging, becoming fully perceptible by city dwellers a few years later. The affinity of ragtime to marches gave them the dominant position in cities like St. Louis, Kansas City, Memphis, New Orleans, and Mobile. The essential elements of this music stemmed from British-American sources, but the role of Blacks in creating ragtime was profound. The musical life especially flourished in New Orleans, which was divided into two different cultural traditions.
    The Old French quarter, inhabited by Creoles, was the fortress of French music and customs (opera, dances, symphony orchestra), the relics of the French rule in the years 1718-1763. By contrast, in Uptown lived English-speaking Blacks, who flooded the outskirts of the city after the Civil War and Emancipation. They were of Baptist or Methodist creed, and brought with them hymns, spirituals, work songs, and the blues. They were despised by the Creoles, who considered themselves the aristocracy of the city, and did not want to admit their kinship to "niggers". They especially scorned the blues. Because of musical differences, the situation in New Orleans was quite colorful. Both of these diverse communities, as well as white Americans, were musically oriented. 
    Music was present not only during special events like holidays, carnivals, or other festivities, but also in many situations of everyday life such as family events, funerals, picnics, and advertising. The last was almost exclusively dominated by black musicians such as Ory, Johnson, and Oliver, who boarded a horse-driven wagon and rode the streets playing and advertising. Out of that practice came the trombone "tail gate" style, as the trombone playes was seated at the lowered-down tailgate of the wagon so that he could freely operate the slide. The tail gate effects were particularly useful in the "cutting" contest, with rival bands that happened to come across. There is no question that the real creators of early jazz were not Creoles, but Blacks from Uptown: Bolden, Oliver, the Dodds brothers, Armstrong, Johnson, Williams, Dusen and others. The Creoles merely tolerated ragtime, and only a few converted to jazz (Bechet, Ory, Morton). Piano ragtimes were played abundantly in the sporting houses and other sites of pleasure and gambling in the Red Light District, or Storyville as it was commonly called. 
    The persistent popular opinion regarded Storyville as the "cradle* of jazz, but the first black band played here after 1910, only seven years before Storyville was closed down and liquidated. Among those playing in Storyville were Joe Oliver, Oscar Papa Celestin, Freddie Keppard, and Kid Ory. There was not much jazz in Storyville, contrary to the "Black Storyville", the black Quarter just across Canal Street. Here were numerous marching bands playing American pieces: hymns, Sousa marches, revival marches, and Civil War marches. Out of each marching band a small band (sometimes two) emerged to play the gigs not suited for the larger bands. Blues were everywhere, in honky tonks and in the streets, and in such places as Tin Type Hall or Pelican Dance Hall, where it was danced as a "slow drag". Here in Black Storyville could be found the places mentioned in the biographies of famous jazz pioneers, places such as Henry Ponce's Saloon, Joe Segretta's Saloon, Matranga's, Red Onion, and Eagle Saloon.
    White Americans also participated in the city's musical life. In the center of their activity was Jack "Papa" Laine, a father figure and agent, who was a musician himself. He founded the famous Reliance Brass Band and later Papa Laine's Ragtime Band. He sent two white bands north to Chicago and to New York. Tom Brown's Band acquired the disparaging label "jass" (in Chicago), which they included in the band's name with amazingly good results. Nick La Rocca's Original Dixieland Jass Band scored great success in New York and made the first jazz records in that music's history.

Powrót do spisu płyt


Comments