Volume 12

Lista utworów: Vol 12

Wokalistyka. Pianiści


If I Had a Million Dollars (Mercer-Malneck)
The Boswell Sisters with Jimmy Grier Orchestra

Connie Boswell – solo,
L.A., X 1934, Victor-Jazz Roots CD 56082

2:48



42-d Street (Warren-Dubin)
The Boswell Sisters

with Bunny Berigan – tp, Tommy Dorsey – tb, Jimmy Dorsey – cl, Martha boswell – p, Dick McDonough – g, Artie Bernstein
- b, Stan King – d.

N. York, IV 1933, Victor-Jazz Roots CD 56082

3:08



It's Been a Long Time (S. Cahn)
Bing Crosby – voc. And Jim Raney – g.
L.A. V 1947, Decca

3:00



Mack The Knife (Weill)
Bing Crosby – voc. With the Bob Scobey’s Frisco Band
Hollywood, 1957, RCA Records NL89343

Licencja udzielona przez BMG Poland

3:51



He's Funny That Way (Whiting-Moret)
Billie Holiday with Buck Cleyton – tp, Buster Bailey – cl, Lester Young – ts, Claude Thornhill – p, Fr. Green – g, W. Page – b, Jo Jones – d.
N. York, IX 1937, CBS Columbia Rec. F9 32127

2:36



Them There Eyes (Tracey-Tauber)
Billie Holiday with Charlie Shavers – tp, Tab Smith – as, Ken Hollon I Stan Payne – ts, Sonny White – p, B. Addison – g, J. Williams – b, Eddie Dougherty - d.

N.Y. VII 1939, Columbia C 32060

2:47


Jimmy's Blues (Rushing)
Jimmy Rushing with the Count Basie Orchestra
N. York, XII 1944, Columbia-Muza XL 0404

2:55


How High the Moon (M. Lewis)
Ella Fitzgerald with Vic Schoen Orchestra
N.Y. X 1945, Decca 23956

3:13



Flying Home (Hampton)
Ella Fitzgerald with Vic Schoen Orchestra
N.Y. X 1945, Decca 23956

2:27



Be Careful It's My Heart (I. Berlin)
Frank Sinatra with Tommy Dorsey Orchestra
N. York, VI 1942, RCA Rec. NL 89343

2:46



A Bucket of Tears (Scott-Goodman)
Peggy Lee with Bill Holman Orchestra
N. York, 1967, Capitol-EMI, 7243 4 93065 2 3

Licencja udzielona przez Pomaton EMI

2:12



I'm Gonna Go Fishin (Lee-Ellington)
Peggy Lee with the Bill Holman Orchestra
N. York, 1967, Capitol-EMI, 7243 4 93065 2 3

Licencja udzielona przez Pomaton EMI

2:05



Easy to Love (C. Porter)
Anita O'Day with Billy May Orchestra
Los Angeles, IV 1959, Giants of Jazz 53145

Licencja udzielona przez Universal Music Poland

2:05



I Get a Kick Out of You (C. Porter)
Anita O'Day with with Billy May Orchestra
Los Angeles, IV 1959, Giants of Jazz 53145

Licencja udzielona przez Universal Music Poland

2:23



My Funny Valentine (Rogers-Hart)
Sarah Vaughan with Richard Heyman Orchestra

N. York, II 1954, PolyGram Rec. 845 330-2

Licencja udzielona przez Universal Music Poland

2:59



Summertime (Gershwin)
Sarah Vaughan with the Hall Mooney Orchestra
N. York, IV 1957 PolyGram Rec. EmArcy

Licencja udzielona przez Universal Music Poland

2:52



Straighten Up and Fly Right (N. Cole - I. Mills)
Nat "King" Cole Trio

Nat”King” Cole – p, voc., Oscar Moore – g, Johnny Miller – b.
L.A. XI 1943, rec. Capitol 154

2:23



Riffamarole (Carter)
Nat "King" Cole withBenny Carter Octet

Bill Coleman – tp, Buster Bailey – cl, Benny Carter
- as, Coleman Hawkins – ts, Nat “King” Cole – p, Oscar Moore – g, John Kirby – b, Max Roach – d.

Hollywood, III 1945, lic. Amiga 850019

2:47



Stardust (Carmichael)
Errol Garner Trio

Errol Garner – p, John Levy – b, George De Hart – d.
rec. IX 1945, lic. JTV-FL, Giants of Jazz LPJT 33

2:43




Frantonality (Garner)
Errol Garner Trio

Errol Garner – p, Red Callender – b, Lou Singer – d.

rec. IV 1946, N. York, Columbia lic. G.O.J. LPJT 33

2:54



Too Marvellous for Words (Whiting-Mercer)
Art Tatum – piano solo
rec. Hollywood 1956, 20th Century Fox 102-2

Licencja udzielona przez Universal Music Poland

2:23










Jazz wyrósł głównie z negro-amerykańskich form wokalnych, takich jak spirituals i blues. Jednak instrumentalny ragtime dominował w jazzie aż do polowy lat dwudziestych i wokalisci bluesa (CD-1), choć wspierani czasem zespołem, uważani byli przez szereg lat za cos osobnego. To rozróżnienie do pewnego stopnia trwa do dzisiaj. Klasyczny jazz wokalny, zarówno ten wywodzący się z bluesa, jak i ten zwężany z formą popularnej piesni, wprowadzili spiewający instrumentalisci: Armstrong, Morton, Teagar-den, Calloway... Coraz częsciej jednak do zespołów, zwłaszcza większych, dołączali spiewający solisci lub grupy wokalne, najczęsciej tria. Traktowano to jak urozmaicenie potrzebne publicznosci. Od jednego takiego tria zaczęła się historia jazzowej wokalistyki. Było to jednak trio niezwykłe. Tworzyły je siostry Bo-swell, urodzone w Kansas City a wychowane w Nowym Orleanie; wszechstronne instru-mentalistki, przez jakis czas grające w orkiestrze symfonicznej, ale rozmiłowane w jazzie. 
    Zaczęły eksperymentować ze spiewem w skupionej harmonii i na początku lat trzydziestych byty Już objawieniem: jazzowe frazowanie i infleksje, idealne brzmienie i swietne aranżacje budziły podziw ówczesnej elity jazzu. Głównym motorem, aranżerem i solistką była CONNIE BOSWELL (1907-1976), która wywarta decydujący wpływ na kierunek rozwoju wielu wokalistek:  Elli Fitzgerald, Mildred Bailey, Peggy Lee, Lee Wiley... Jej spiew zrywał z grzecznym "on-the-beat" sposobem odspiewywania refrenu i był wcieleniem czysto jazzowych walorów. W tym samym mniej więcej czasie zaczynał karierę BING CROSBY (1904-1977), początkowo w trio Rhythm Boys przy orkiestrze Paula Whitemana, a później jako solista coraz bardziej doskonalący swój typowo amerykański styl, pełen niedbałego uroku, luzu i swingu, wsparty piękną barwą basobarytonowego głosu i pozbawiony manieryzmów. BILLIE HOLIDAY (1915-1959) znalazła się u szczytu swych możliwosci przy końcu lat trzydziestych. spiewała wówczas z big bandami Goodmana, Basiego, Shawa oraz z małymi zespołami swingowymi. Z Countem Basie spiewał stale bluesmen JIMMY RUSHING (1902-1972), a dużo później fenomenalna ELLA FITZGERALD (1917-1996), która swą karierę zaczęła w zespole Chicka Webba (CO-10), a w latach 40-tych stała się też mistrzynią wirtuozowskrego scat-singing. Równie jak Ella popularny i uwielbiany był FRANK SINATRA (1915-1998), idealny wykonawca standardów, ceniony i podziwiany przez swiat jazzu za frazowanie i swingującą swobodę interpretacji. W drugiej połowie lat trzydziestych startowały ANITA O'DAY i PEGGY LEE. Anitę obdarzoną charakterystycznym, lekko ochrypłym głosem, rozsławiła współpraca ze Stanem Kentonem w latach 1944-45, Bennym Goodmanem i G. Krupą, a także z mniejszymi zespołami (Roy Eldridge) jazzowymi. Była jedną z nielicznych improwizujących wokalistek. Peggy Lee spiewała ze słynnymi orkiestrami zyskując opinę wrażliwej i jazzowo ukierunkowanej wokalistki. Była kompozytorem szeregu utworów. W 1969. roku otrzymała nagrodę Grammy. Najmłodsza w tej grupie SARAH VAUGHAN (1926-1990), opierała, podobnie jak Ella i Frank, swój repertuar na skarbnicy standardów, które interpretowała z jazzową swobodą, głosem o bogatym brzmieniu. Jako pianistka obdarzona niezwykłą muzykalnoscią czerpała ze struktur akordowych przy tworzeniu improwizacji. Wybitnych pianistów na naszych dyskach było już wielu: Morton, Hines, J.P. Johnson, Fats Waller, mistrzowie boogie-woogie, Count Basie, Duke Ellington... Tu uzupełniamy ch szereg o trzy postaci, należące stylistycznie do Ery Swingu, choć wkraczające w nowy okres. NAT "KING" COLE (1917-1965) był do roku 1945 przede wszystkim pianistą, ale już nagranie jego Tria "Straighten Up and Fly Right" z 1943 r. zapowiadało przyszłego pop-singera, który "zdradzi" jazzowy fortepian dla kariery. Młodszy o cztery lata ERROLL GARNER (1921-1977), samouk nie znający nut, stworzył własny, oryginalny styl fortepianowy swingującego romantyka. Grał i nagrywał przeważnie w trio z basem i bębnami. Największym z pianistów był fenomenahy wirtuoz ART TATUM (1910-56). Bogactwo harmoniczne jego gry i niezwykle smiałe modulacje wywarły ogromny wpływ na pierwszych mistrzów bopu: Charlie Parkera i Dizzy Gillespiego.



Jazz grew out of Negro-American vocal music spirituals and blues. However, the instrumental ragtime which dominated the jazz scene up to the middle of the 1920's, and the blues vocalists (CD-1,5), though frequently backed by instrumentalists, were considered something separate. This distinction lasts, to a certain degree, up to the present day. The classic vocal jazz stemming either from the blues or popular song was introduced by singing instrumentalists like Armstrong, Ma-ton, Teagarden, and Calloway, but soon after, the presence of singers emerged, supposed^ expected by the public. The history of jazz singing began for good with the arrival of The Boswell Sisters Trio. Three Boswell sisters, Connee, Martha and Helvetia, bom in Kansas City and raised in New Orleans, were extremely talented instrumentalists. They had played at some time with the New Orleans Philharmonic, but gradually found themselves attracted to jazz. Their experiments wrth close harmony singing resulted in an unexpected career, which began in 1931. It was a revelation: jazz phrasing and inflections, perfect sound and stunningly inventive arrangements became the subject of admiration by the jazz community. The main driving force, arranger and soloist was CONNEE (Connie) BOSWELL (1907-1976). Her singing influenced a host of other singers as well, including Ella Fitzgerald, Lee Wiley, Mildred Bailey, Peggy Lee, and many others. Connie's singing represented a clean break from the on-the-beat polite style of pop singing, and embodied pure jazz qualities. At roughly the same time, the long-lasting career of BING CROSBY (1904-1977) gathered momentum. First he sang with the Rhythm Boys Trio, tied to P. Whiteman's Orchestra, but soon became a soloist in his own right, perfecting his typically American style of casual charm, relaxed humor, and unerring way with a song, all colored by the beautiful sound of his deep voice. BILLIE HOLIDAY (1915-1959) reached the peak of her potential and acclaim by the end of the 1930's, singing with the Goodman, Shaw and Basie orchestras and with smaller swing combos. Her unhappy childhood, addiction and trouble with the law triggered the legend not quite reflecting her real life and artistic value. JIMMY RUSHING (1902-1972), closely associated, with Count Basie, was one of the finest voices in the history of the blues. The phenomenal ELLA FITZGERALD (1917-1996) began her long career with the Chick Webb Orchestra (CD-10) in the mid 1930's. Considered by many a wonderful pop singer, she was also an equally fine jazz and scat singer with immaculate intonation. Though a little older than Ella, FRANK SINATRA (1915-1998) started his professional life a little later, in 1939, and was always admired by jazzmen for his phrasing and interpretations. In the second half of the 1930's, two very talented singers arrived on the jazz scene: ANITA O'DAY (b.1919) and PEGGY LEE (b.1920). Both were firmly jazz-oriented and collaborated with many famous orchestras. And Peggy was also a composer of many fine songs. The youngest of them all, SARAH VAUGHAN (1926-1990), an accomplished pianist associated with modern jazz, was primarily a ballad singer, and her repertoire was based on great standard songs to which she added the ambitious pieces of the Bop and Cool period. Her rich sound and controlled vibrato were coupled with creative improvisation. We have already presented many famous pianists in this series: Morton, Hines, J.P. Johnson, Fats Waller, boogie-wooge masters, Duke Ellington, Count Basie, etc. We are complementing this array with three more somewhat transitional figures, stylistically belonging to the Swing Era but active mainly in the 1940's and 1950's. NAT "KING" COLE (1917-1965) was a fine jazz pianist who led his own trio before he switched to the career of a romantic pop-singer. Here we can listen to his big hit "Straighten Up..." from 1943. Four years his junior, ERROLL GARNER (1921-1977), never learned to read music but managed to develop his own original piano style. He played and recorded solo or wrth his trio. The greatest of them all was the wonderful virtuoso ART TATUM (1910-1956). His harmonic richness and adventurous inventive modulations influenced early boppers, notably Charlie Parker and Dizzy Gillespie.

Comments